zastanawiałam się czy wypada pokazać brzuch. nie, nie wypada. ale biorąc pod uwagę niezliczoną ilość argumentów, w których przoduje ten o warunkach klimatycznych sprzyjających rozbieraniu, poprzez ten, że może już nigdy mi się taki brzuch nie trafi (jeśli nie oderwę się w końcu od słodyczy), aż do tego, że do cholery mam wakacje i co z tego, że w mieście stołecznym... postanowiłam się nie przejmować :)
a
tutajwidać mnie trochę wyraźniej
koszula - ze strychu cioci, mega vintage chyba z lat 70.
szorty - house
top - terranowa
pasek - kdt
japonki - h&m
bransoletki - h&m
okulary - camaieu
super szorty! i bez przesady , ale moim zdaniem nie masz się czym przejmować;)
OdpowiedzUsuńjak się ma ładny można pokazywać:) Ty śmiało możesz, fajnie zestawione kolory, chyba mam podobne szorty- też są z hałsa ale już tyle przeszły, że głowy nie dam czy to takie same:P
OdpowiedzUsuńlakier na paznokciach jest przeboski!
OdpowiedzUsuńteż mam takie japonki z H&M, już nie wiem który rok z rzędu. Koszula od cioci wygląda na zdjęciu super :)Brzuch usprawiedliwiony, bo temperatury iście tropikalne ;)
OdpowiedzUsuń