W lutym zapragnęłam mieć oversize'ową koszulę, długą, białą itp. Wydawało mi się, że odnalazłam obiekt marzeń w Tally Weijl, po miesiącu czy dwóch okazało się, że koszula jest bardziej pożółkła niż moja "biała koszula na wszelkie okazje", którą kupiłam z sześć lat temu w kdt (i do tej pory daje rade!). Ponadto przetarła się, a dziś po zrobieniu tego zdjęcia, w drodze do pracy materiał w ogóle się rozdarł.. No cóż, okazuje się, że jedyne co można z nią zrobić to zawinąć w westernowskim stylu i przed wyjściem przykryć bluzą/swetrem/kurtką.. Wtedy wkurzać przestaje ;)
koszula - tally weijl
spodnie - house
buty - new yorker
Dodatkowo zainteresowała mnie bardzo jesienna kolekcja obuwia w New Yorker, co prawda nie było mojego 38, ale w 42 chyba też prezentuję się nieźle.. co wy na to? ;)
Doszłam do wniosku, że NYer wypuścił na sezon jesień-zima damskie zamszowe wodery..
Niestety, nie sposób zdjąć je samodzielnie :)